środa, 26 stycznia 2022

Prosta gra terenowa dla przedszkolaka

Prosta gra terenowa, w której już czterolatek może poradzić sobie samodzielnie i świetnie się bawić? Tak, to jest możliwe!






Dziś chciałabym podzielić się z Wami pomysłem na grę ze skarbem dla jednego lub więcej dzieci. Ta aktywność nie wymaga od dziecka umiejętności czytania liter.


Żeby ją przygotować potrzebujemy kartki papieru, ołówka oraz przestrzeni z charakterystycznymi przedmiotami (mieszkanie, przydomowy ogród, plac zabaw, podwórko, znany wszystkim fragment lasu, grządki). Przyda się mały skarb (jedzenie: kanapka, kawałek czekolady, pudełko, cukierek, domowe ciasteczko, obrazek do kolorowania, banki mydlane, książka). 


poniedziałek, 3 stycznia 2022

Recenzja książki „Światy wzniesiemy nowe” Urszuli Jabłońskiej

Od kiedy zaczęłam się interesować tym, jak żyć, by jak najmniej szkodzić przyrodzie i w jak najmniejszym stopniu wpływać na ocieplenie klimatu, w moim życiu pojawiła się tęsknota za społecznością ludzi mających podobne ideały. Na równi z tęsknotą jest niedowierzanie, że taka może istnieć, obawa przed zaangażowaniem całego życia w coś nieznanego i alternatywnego oraz strach przed porażką. 

Dlatego też, gdy przypadkiem trafiłam na wywiad z Urszulą Jabłonską, autorką reportażu „Światy wzniesiemy nowe”, wiedziałam, że szybko sięgnę po tę lekturę. 



Książka opowiada o wspólnotach utopijnych, komunach, społecznościach intencjonalnych i ekowioskach, które istnieją w Europie (a niektóre z nich także na całym świecie) od lat 60’ i 70’ aż do teraz.

środa, 15 grudnia 2021

Podłaźniczka zamiast choinki?

Interesuję się bardzo kulturą ludową i fascynuję tym, co z niej przetrwało do dziś. Lubię wiedzieć, dlaczego coś robiono. Te informacje pozwalają mi lepiej rozumieć miniony oraz współczesny świat i ludzi w ogóle. 



Gdy przed świętami trwa dyskusja czy choinka powinna być prawdziwa, sztuczna, w doniczce czy cięta albo też alternatywna, chciałabym przypomnieć o staropolskim zwyczaju wieszania pod sufitem podłaźniczek zrobionych z zielonych gałązek drzew iglastych.

piątek, 10 grudnia 2021

Recenzja książki „Być jak Kopenhaga” Mikeala Colville-Andersen

Co powoduje, że niektóre miejsca na świecie sprzyjają jeździe na rowerze a inne nie? Od czego zależy to, iż na drodze czujemy się bezpiecznie, a dwa kółka napędzane siłą naszych mięśni są pierwszym przychodzącym do głowy wyborem transportowym? Dlaczego w Polsce mamy moc wymówek (że za chłodno i śnieżnie zimą, a za ciepło latem, że często pada deszcz, że męcząco, niewygodnie, nieelegancko oraz mało da się przewieźć), natomiast w Danii leżącej na podobnej szerokości geograficznej mało kiedy takie wytłumaczenia słyszymy?




Odpowiedzi na te pytania szukałam w książce „Być jak Kopenhaga”, przy okazji poznałam duński przepis na miasto szczęśliwe!

wtorek, 30 listopada 2021

Przygoda z aromaterapią i test dyfuzora nebulizujacego do olejków eterycznych

W jesienne i zimowe dni najchętniej robiłabym sobie gorącą herbatę, jadła drożdżówki cynamonowe, otulila się ciepłym kocem i położyła na kanapie z książką. Cóż, kanapy brak, za to mam dwoje małych dzieci i przez kilka lat wiele relaksujących rzeczy jest prawie niemożliwe do przeprowadzenia. Gdybym miała wannę, czasem na relaks byłaby kąpiel, ale mamy tylko prysznic.

Łapię więc jedynie chwilki oddechu w wymagającej codzienności i staram się nimi rozkoszować najbardziej jak potrafię. Radość sprawia mi każdy łyk niewystygniętej herbaty, gdy dzieci oglądają Muminki i cieszę się wiatrem, kiedy jadę na rowerze. Raz na kilka miesięcy udaje mi się wyrwać z domu na jogę.

Aromaterapia kojarzy mi się właśnie z chwilami odpoczynku, relaksu czy wytchnienia. Dlatego, gdy firma Organic Aromas zaproponowała wysłanie dyfuzora olejków do testów, nie zastanawiałam się długo. 

piątek, 26 listopada 2021

Zupa krem z jarmużem i solanką spod kiszonych ogórków

Zupa krem z jarmużem jest przepyszna ale (mimo soczyście zielonego koloru) okazała się szalenie niefotogeniczna. To nic! Przepis jest warty wypróbowania! Dzielę się nim, zanim z głowy wylecą mi proporcje!



wtorek, 23 listopada 2021

Gry planszowe? Zrób je samodzielnie!

Na pewno nie wszystko da się stworzyć samodzielnie, ale gra planszowa dla przedszkolaka to coś, co można narysować w pół godziny. Używamy tego, co już mamy w domu, kreatywności swojej oraz dzieci, a przy tym oszczędzamy czas, pieniądze i zasoby planety.




W ostatnią niedzielę, korzystając z nieobecności dzieci, machnęłam dwie planszówki i tak mnie to wciągnęło, że już myślę o kolejnych!

poniedziałek, 15 listopada 2021

Ogrodowe zabawy dla małych dzieci

Jakiś czas temu postanowiłam, że stworzę poradnik dla rodziców małych dzieci, którzy marzą o uprawianiu własnych warzyw. Chciałam podać dalej magiczną listę grządkowych zabaw, które można szybko i bezboleśnie zaanimować, a potem dyskretnie wycofać się do spokojnego siania, plewienia, podlewania i tym podobnych… 



Zaczęłam je spisywać. Wraz z rozwojem sezonu ogrodniczego myślałam coraz częściej: „Ha ha ha! Babo, ale masz tupet!”. 

Bo z dziećmi tak jest, że to, co sprawdzi się przez dwa tygodnie wiosną, niekoniecznie zadziała latem. Co zaciekawi kilka razy, w końcu przestaje być interesujące. Co nie wkurza nas rodziców w ciepły dzień, często denerwuje w dni chłodniejsze. Zapraszając dzieci do ogródka trzeba też liczyć się z rozsypanymi nasionami, podeptaną grządką, pourywanymi liśćmi warzyw, hektolitrami wylanej wody, ubraniami przemoczonymi oraz wysmarowanymi błotem z każdej strony, a także marudzeniem, że nudno czy głodno albo na odwrót, że nigdy się bawić nie przestaną i chcą nocować w szklarni! Maluchy wciąż potrzebują uwagi i zaangażowania. 

niedziela, 14 listopada 2021

Więcej luzu…

To zdjęcie zarobiła nam A. dokładnie miesiąc temu. Kilka godzin wcześniej napisała, czy nie zabierzemy się z nią i jej córeczką do mini zoo w Zdyni. Nie mogła trafić lepiej! Mieliśmy za sobą trudną noc, dzieci marudziły, krzyczały i piszczały, a my zastanawialiśmy się, jak przeżyjemy tamten poranek a potem cały dzień, gdy ciężko zebrać myśli i zrobić śniadanie. Kiedy tak bardzo chcieliśmy wypoczynku, ciszy, beztroski…



W aucie grałam z dziećmi w pytania z gry „5 sekund junior”, w mini zoo było cudownie, a dzień potoczył się później jak z płatka.


To zdjęcie jest dla mnie symbolem luzu i odpuszczania. Przyjmowania wsparcia. Beztroski. Braku konsekwencji. I tego, ile mogę nauczyć się od dzieci oraz innych ludzi. Jak ważne jest szukanie uproszczeń. Widzenia świata w całym spektrum barw, a nie tylko czerni i bieli.


Jakieś 10 lat temu postanowiłam nie chodzić do zoo. Jeszcze niedawno nie chciałam przyznać, że używanie jednorazowych pieluszek na wyjścia może pomoc mojemu kręgosłupowi i głowie. Zanim starszak poszedł do przedszkola uważałam dawanie dzieciom kupnych słodyczy i puszczanie bajek za coś niewskazanego.


I choć wciąż ważna jest dla mnie ekologia, niejeżdżenie autem, niejedzenie mięsa, niekupowanie za wiele i produkowanie jak najmniejszej ilości śmieci, to pozwalam sobie i mojej rodzinie na znacznie więcej luzu…

sobota, 13 listopada 2021

„Mąka i czas” oraz „Chleb i okruszki” - dwie świetne książki o wyrabianiu domowego pieczywa!

Kilka tygodni temu po długiej letniej przerwie wróciłam do pieczenia chleba. Pomogły mi w tym dwie książki, gliniany garnek pożyczony od koleżanki i wskazówki kolegi. Głównym napędem była motywacja do jedzenia zdrowiej i smaczniej oraz produkowania mniejszej ilości śmieci (w naszej okolicy bardzo trudno o kupne pieczywo nieopakowane w foliowy worek).


Chciałabym napisać co nieco o książkach, bo obie pozycje, z których korzystam uważam za warte uwagi.



Pierwsza z nich to „Chleb i okruszki” Elizy Mórawskiej-Kmity autorki bloga White Plate, którą kupiłam rok temu. W pozycji znajdziemy liczne wskazówki jak stworzyć domową piekarnię oraz przepisy na chleby, bułki i drożdżówki. Poznamy etapy robienia chleba i tworzenia własnego zakwasu. Receptury są opisane w taki sposób, że dokładnie wiemy co, jak, po co i kiedy z pieczywem zrobić. Z tej książki najczęściej piekę kardamonowe ślimaczki z cynamonem. Dzięki niej nauczyłam się piec chleb tostowy i odważyłam przetestowania przepisów na chleby z garnka.


Druga pozycja to „Mąka i woda” Sabiny Francuz, dostałam ją od Wydawnictwa Znak. Autorka tej książki jest włascicielką restauracji Głodne Kawałki. W jej publikacji oprócz receptur na zakwasowe oraz drożdżowe chleby, znajdziemy przepisy na różnego rodzaju pieczywo z całego świata. Przed lekturą tej książki nie miałam pojęcia jak zrobić smaczne domowe krakersy, macę, filo, bourekas, scones, chaczapuri, precle jerozolimskie czy grecką pitę. Tutaj mamy zebrane wszystko w jednym miejscu! Dodatkowo dostajemy też cały rozdział wskazówek, jak przyrządzić nietuzinkowe potrawy z czerstwego chleba i bułek. 



Wypiekanie domowego pieczywa to czynność, którą warto zacząć jesienią lub zimą, kiedy więcej czasu spędzamy w domach. Aromat i ciepło z piekarnika dostajemy w gratisie, a smak jest absolutnie wyjątkowy!


Kto już pokochał pieczenie, a kto chciałby spróbować robić własny chleb?