czwartek, 10 czerwca 2021

Recenzja książki "Betonoza. Jak się niszczy polskie miasta" autorstwa Jana Mencwela

Dlaczego z ulic polskich miast oraz pasów przydrożnych znikają drzewa? Jak wyglądają rewitalizacje rynków oraz placów? Czemu betonowane są koryta oraz brzegi rzek? Jak to się dzieje, że inwestycją godną rozgłosu nazywamy to, co betonowe, a nie roślinne? Co możemy zrobić, jeśli czujemy niezgodę na taką kolej rzeczy? Jaki wpływ na klimat ale też życie codzienne ludzi może mieć zagospodarowywanie i prywatyzowanie przestrzeni publicznej? Jaki związek z betonowaniem miast ma jazda samochodem? 


Na te oraz wiele innych pytań dotyczących betonu oraz zieleni miejskiej odpowiada książka “Betonoza. Jak się niszczy polskie miasta” Jana Mencwela. Reportaż niezwykle przenikliwy!

wtorek, 8 czerwca 2021

Recenzja książki "Skąd pochodzi nasze jedzenie?" autorstwa Julii Durr

Lubię wiedzieć jak wygląda proces produkcji przedmiotów, z których korzystam, ubrań, którymi się otulam oraz żywności, która zaspakaja mój głód. 

Książka “Skąd pochodzi nasze jedzenie?” jest odpowiedzią na wiele moich i dziecięcych pytań o to, jak dany produkt został wytworzony. Julia Durr opisuje oraz pokazuje na ilustracjach, jak powstają: mleko, chleb, ryby, mięso, jabłka, jajka oraz pomidory.


czwartek, 13 maja 2021

Ogrodnicze narzędzia dla dzieci

Pod koniec kwietnia dostałam propozycję przetestowania zabawek francuskiej firmy Janod, która 50 lat temu wzięła sobie za cel spełnianie dzięcięcych marzeń. Wszystko pięknie, tylko... Nie potrzebowaliśmy zabawek! Jestem zabawkową minimalistką. Należę do tych matek, które uważają, że małemu dziecku do szczęścia wystarczają klocki, rower i najprostsze materiały plastyczne, a najlepsza zabawa i tak dzieje się w przyrodzie - z udziałem patyków, kamieni, błota oraz wody z kałuży. Jeśli moje przekonania Was zmartwiły, to bez obaw, mamy więcej... Mimo wszystko bardzo dbam o to, żeby w naszym domu zabawek było jak najmniej, a te które już są były stworzone z drewna, metalu lub/i naturalnych tkanin. Nie lubię plastiku, zabawek na baterie, tandetnych przedmiotów, których urok trwa chwilę, a potem zalegają setki lat na wysypisku.



Z ciekawości jednak weszłam w podesłanego linka i znalazłam coś, co mnie zainteresowało - narzędzia ogrodnicze dla maluchów, wykonane tylko z drewna i metalu! Dopasowane do dziecięcych rączek. Konewki, wiaderka, taczki, szpadle i łopatki, grabie oraz grabki... Przepadłam!

poniedziałek, 10 maja 2021

Recenzja książki "Życie na naszej planecie" Davida Attenborough

Szacuje się, że populacja dzikich zwierząt spadła mniej więcej o połowę od lat pięćdziesiątych. Kiedy oglądam swoje stare filmy, dociera do mnie, że chociaż miałem wrażenie iż przebywam w dziczy, wśród pierwotnej przyrody, było to tylko złudzenie. Lasy równiny i morza, które odwiedzałem, już wtedy pustoszały. Już wtedy z trudem znajdowaliśmy część dużych ssaków. Przesuwający się punkt odniesienia zakłóca to, jak postrzegamy przyrodę. Zapomnieliśmy, że dawniej w strefie umiarkowanej istniały lasy, przez które można było wędrować całymi dniami. Bizonów było tak wiele, że mijały cztery godziny, nim przebiegło jedno stado, a niebo ciemniało podczas przelotu ptaków. Jeszcze kilka pokoleń temu było to normalne. Teraz jest inaczej, przywykliśmy do zubożałej planety.

Zastąpiliśmy dzikie zwierzęta hodowlanymi. Traktujemy ziemię jak naszą własność, wykorzystywaną przez ludzi i dla ludzi. Nie zostawiamy wiele przestrzeni dla pozostałych gatunków. Dzika przyroda - przyroda pozbawiona ludzi - zniknęła. Zadeptaliśmy planetę.

- czytam w jednych z fragmentów książki Davida Attenborough. Próbując sobie równocześnie wyobrazić oczekiwanie na swoją kolej podczas spaceru po lesie, gdy przede mną przebiega stado żubrów... Albo niebo czarne od ptaków. Nie mieści mi się to w głowie, a przecież noszę i w niej i w sercu wielką tęsknotę za naturą, lasem, zielenią, zwierzętami na wolności. Intuicyjny żal, że tak bardzo brakuje tego dokoła. Że nie jest czymś normalnym, powszednim, znajomym. Nawet w Beskidzie Niskim. Że łatwiej trafić tu w lesie na oponę, papierek po batoniku, czy butelkę, niż wilka, sarnę, dzika czy lisa... 


(...) dziewięćdziesiąt sześć procent masy wszystkich ssaków na Ziemi tworzą ciała ludzi i zwierząt hodowlanych. Nasza masa stanowi jedną trzecią całości, zwierzęta zaś, przede wszystkim krowy, świnie i owce to ponad sześćdziesiąt procent. Wszystkie dzikie ssaki, od myszy zaczynając, a na słoniach i wielorybach kończąc, stanowią zaledwie cztery procent masy.

Znów wytrzeszczam oczy i czuję przerażenie. Jak to się stało? Jak do tego doszło? Dumam i nie mogę zasnąć, bo książkę czytam wieczorami, gdy wszyscy już dawno drzemią. Na raty. W kawałkach. Przez prawie miesiąc. Chcę poświęcić jej maksimum uwagi, na jaką mnie teraz stać.

piątek, 7 maja 2021

Recenzja książki "Drzewo" autorstwa Rodrigo Mattioli

„Drzewo” Rodrigo Mattioli to urocza, zabawna, trochę bajkowa a trochę prawdziwa książeczka dla najmłodszych. Opowiada o tym, co się może stać, gdy zasadzimy drzewo i pozwolimy mu rosnąć. Mnie zaskoczyła, czteroletniego syna urzekła, poruszyła i zainspirowała do wieeeelu pytań! 



Zarówno tekst jak i ilustracje są niezwykle proste, wręcz minimalistyczne, ale poruszają ważną kwestię ekologiczną jaką jest potrzeba bioróżnorodności.

środa, 5 maja 2021

Recenzja książki "Mama na roślinach" autorstwa Asji Michnickiej

Ileż to razy słuchałam, że dieta roślinna może jest spoko, ale do czasu aż zostanę mamą. Że jeśli zdecyduję się zostać przy weganiźmie, to na pewno i ja i moje dzieci będziemy miały niedobory. Pamiętam jak pięć lat temu szukałam informacji o mamach wegankach oraz jak łakomie chciałam chłonąć ich doświadczenia.

Z braku laku zdałam się na wiedzę o komponowaniu wartościowej diety zdobytą już wcześniej, słuchanie ciała, własną intuicję, zdrowy rozsądek i miłość do gotowania. Do jedzenia mięsa nie wróciłam nigdy, ale nabiał znów zagościł w mojej kuchni, z czego nie jestem szczególnie dumna. 



Być może byłoby inaczej, gdyby pięć lat temu wpadła mi ręce książka "Mama na roślinach" - rzetelny przewodnik po wegańskiej ciąży, porodzie i laktacji, napisany przez pedagożkę, aktywistkę, propagatorkę rodzicielstwa bliskości oraz miłośniczkę prostego gotowania Asję Michnicką, skonsultowany z dwoma dietetyczkami Iwoną Kibil i Małgorzatą Jackowską, poparty aktualnymi badaniami naukowymi.

piątek, 30 kwietnia 2021

#znotatnikaogrodnika CO WARTO SIAĆ I SADZIĆ W MAJU?

Kolejne zapiski #znotatnikaogrodnika gotowe! Czerpie, siejecie, sądźcie, dzielcie się! Pytajcie, jeśli coś jest niejasne!



Warto zaznaczyć, że notatki nie zawierają wszystkich możliwych warzyw i ich odmian. W maju można z powodzeniem siać oraz sadzić wiele więcej. Wymienione uprawy to moje osobiste majowe minimum.

poniedziałek, 26 kwietnia 2021

Recenzja książki "To pestka! czyli ogrodnictwo dla dzieci" autorstwa Kirsten Bradley z ilustracjami Aitch

Książkę "To pestka!" dostałam od Wydawnictwa Kropka. To lektura dla przedszkolaków zachęcająca do zabawy w ogrodzie - tym przydomowym, balkonowym, ale też parapetowym.
To prawdziwa frajda obserwować dzień po dniu, jak rośnie zasadzony przez nas samych kwiat, jeść kanapki z warzywami lub ziołami wyhodowanymi w domu czy przydomowym ogródku, karmić ptaki i poznawać tajemnice przyrody! Każdy, bez względu na wiek, może stać się świadkiem cudów natury, trzeba tylko zakasać rękawy, wsadzić dłonie w ziemię i zacząć odkrywać przebogaty świat wokół nas!

- czytamy na ostatniej stronie okładki i cóż... Nie mogę nie zgodzić się z powyższym opisem! 


wtorek, 20 kwietnia 2021

Z małym dzieckiem w grządkach? To da się zrobić!

Dostaję moc pytań o to, jak zachęcić dzieci do uprawiania ogródka, grzebania w ziemi, hodowania owoców, warzyw i kwiatów oraz jak przetrwać z dzieckiem w grządkach, gdy chcemy coś robić, a maluch niszczy uprawy.


Myślę, że jest na to wiele sposobów i każdej rodzinie może sprawdzać się co innego.