czwartek, 22 lutego 2018

Domowe mleko sojowe.

Mleko sojowe to częsty składnik wegańskich potraw. Pomaga w przygotowaniu roślinnego nabiału, zabiela zupy, w połączeniu z octem jabłkowym powoduje, że ciasta pięknie rosną... Dziś potrzebne mi było do sosu beszamelowego, którym chciałam wypełnić i polać lasagnę. 


Przez kilka lat do szału doprowadzały mnie przepisy z jego udziałem. Głównie dlatego, że jest dość drogie, występuje najczęściej w litrowych opakowaniach (a to dla mnie za dużo) i ciężko je dostać w szkle. Prawdę mówiąc kupienie go w Beskidzie w jakiejkolwiek formie graniczy z niemożliwością.  

Zamiast się frustrować, postanowiłam w końcu nauczyć się robić mleko sojowe samodzielnie. We własnym domu. Z suchych ziaren. Przy użyciu garnka, blendera kielichowego, gazy i sitka. 

czwartek, 15 lutego 2018

Recenzja książki "Smakoterapia. Kuchnia roślinna bez glutenu, nabiału i cukru" autorstwa Iwony Zasuwy.

Czytając książkę miałam wrażenie, że znalazłam się w kuchni autorki - przy stole, w fartuchu, nad deską do krojenia lub miską z ciastem. Że wszystkie proponowane potrawy przyrządzam razem z nią, a przy okazji słucham rodzinnych opowieści, anegdot i dziecięcych marzeń...


Iwona Zasuwa jest zawodowo muzykiem i pedagogiem, a prywatnie matką chłopca z alergiami pokarmowymi i kulinarną blogerką. Znając stronę smakoterapia.pl, nie miałam wątpliwości, że książka będzie wyjątkowa.

wtorek, 13 lutego 2018

Świadoma konsumpcja w praktyce.

Obojętne gdzie mieszkamy, jak pracujemy i jaki tryb życia prowadzimy, w dzisiejszym świecie trudno jest być samowystarczalnym. Każdy z nas je, dba o higienę, w coś się przyodziewa, jakoś przemieszcza i komunikuje z drugim człowiekiem. A może czasem buduje lub urządza dom? Choćbyśmy nie wiem jak chcieli nie uciekniemy przed nabywaniem dóbr i usług. O to, co robić, by nasze wybory konsumenckie jak najmniej szkodziły przyrodzie i nie wiązały się z wyzyskiem innych ludzi zapytałam Marię Humę, prezeskę Fundacji Kupuj Odpowiedzialnie. Zapraszam na wywiad!

Wszystkie fotografie użyte w tym artykule pochodzą z archiwum mojej rozmówczyni.



środa, 31 stycznia 2018

Styczeń 2018 - zimowa codzienność i niecodzienność.

Trudno jest opisywać codzienność, zwłaszcza tę, którą lubi się najmniej. Krótkie, chłodne, szare dni mają swój urok, ale gdy trwają miesiącami, mam ich serdecznie dość! Styczeń i luty to czas, o którym marzę, żeby skończył się jak najszybciej. Zwłaszcza odkąd mieszkamy na wsi, a w domu pojawiło się maleństwo. Wypełniam więc codzienność czytaniem książek, gotowaniem i krzątaniem się po domu, a kiedy tylko się da i znajduję w sobie choć odrobinę motywacji, wsiadam na rower... Zima to także okres, kiedy odbywamy najwięcej rodzinnych spacerów, później zwyczajnie nie ma już na to czasu, a jeśli cudem się znajdzie, wybieramy dłuższe wycieczki na dwóch kółkach!


czwartek, 25 stycznia 2018

"To, co Przyroda daje dzieciom, co według mnie najważniejsze, to poczucie przynależności i współzależności."

Wydaje nam się często, że uczymy nasze dzieci szacunku do Przyrody strofując je - przypominając o zapalonym świetle, czy odkręconej wodzie. Basia Zamożniewicz, autorka bloga Wielki Zachwyt, wybrała inną drogę. Wierzy, że miłość do Natury budzimy w sobie przebywając na jej łonie i zapraszając tam bliskich. Zapytałam jak wygląda w jej rodzinie spędzanie czasu w tak szczególny sposób oraz co daje jej i jej dzieciom.

Wszystkie zdjęcia użyte w tym artykule pochodzą z archiwum rozmówczyni.




wtorek, 23 stycznia 2018

Recenzja książki "Rewolucja Energetyczna. Ale po co?" autorstwa Marcina Popkiewicza.

Jakiś rok temu przeczytałam "Świat na rozdrożu" - pierwszą książkę Marcina Popkiewicza. Mimo, że wciągnęła mnie bez reszty i spowodowała ferment myślowy, na lekturę kolejnej zdecydowałam się dopiero po wielu miesiącach. Obie pozycje, choć napisane prostym i przystępnym językiem, poruszają bowiem tematy trudne i niewygodne - rozwój i wzrost gospodarczy, paliwa kopalne i odnawialne źródła energii, wzrost liczby ludności, problemy społeczne i środowiskowe, zmiany klimatyczne. 




niedziela, 31 grudnia 2017

Grudzień 2017.

Zimowa codzienność. Poranne rozpalanie pieca, wygarnianie popiołu i uzupełnianie zapasów drewna. Brnięcie w śniegu lub (częściej) błocie. Radość z każdego promienia słońca, bo ten czas jest u nas wyjątkowo mglisty...




czwartek, 30 listopada 2017

Listopad 2017, czyli wielkie błoto.

Długi miesiąc krótkich dni. Coraz krótszych i coraz bardziej ponurych. Gdy wspominam ten czas, to mam wrażenie, że nic nie zrobiłam. Dominowała żmudna codzienność, wczesne pobudki, gotowanie, karmienie, przewijanie, pranie i wieszanie pieluch, lulanie, noszenie, usypianie... To wszystko przy akompaniamencie mgły, deszczu i chłodu za oknem. Siedzenie w domu doprowadzało mnie do szału, ale gdy wystawiałam nos za próg, wiało zimnem i było potwornie ślisko od błota więc czym prędzej chowałam się do środka. Kiedy jednak przyszło podsumować miesiąc okazało się, że jakimś cudem coś się udało!


Świerkowa wełnianka między jodłowymi balami.

poniedziałek, 27 listopada 2017

Recenzja książki kucharskiej "Pyszności z roślin. Proste wypieki, desery, śniadania. Bez jajek i nabiału" autorstwa Pawła Ochmana.

Książkę Pawła Ochmana, autora bloga Weganon, dostałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Znak. Ucieszyłam się ogromnie, że wreszcie będę miała w ręku kompendium wiedzy o domowej roboty roślinnych słodyczach. Brakowało mi tego! To prawda, że moc przepisów możemy znaleźć na licznych blogach kulinarnych, ale dobra książka kucharska to dla mnie coś o wiele bardziej wartościowego niż przypadkowa receptura w internecie.






Książka wpadła w moje ręce w doskonałym momencie, bo wtedy kiedy zdecydowałam się konsekwentnie unikać oleju palmowego i podszkolić domowy, roślinny, cukierniczy warsztat. 


wtorek, 21 listopada 2017

Recenzja książki kucharskiej "Nowa Jadłonomia. Roślinne przepisy z całego świata" autorstwa Marty Dymek.

Drugą książkę Marty Dymek, tak jak i pierwszą, dostałam od mamy. Trochę się bałam tej publikacji. No bo jak to? Chcę gotować lokalnie i sezonowo, a tu w moje ręce wpadają przepisy z całego świata. Znając jednak twórczość autorki bloga Jadłonomia liczyłam na wiele polskich składników. Nie zawiodłam się!



Choć "Nowa Jadłonomia" podaje receptury na wiele egzotycznych dań, to większość z nich da się ugotować przy pomocy regionalnych warzyw i łatwo dostępnych składników. Marta Dymek po raz kolejny bawi się warzywami i korzysta z tego co lokalne. Jedliście kiedyś bobomole? Uwierzcie mi, smakuje obłędnie!