czwartek, 10 czerwca 2021

Recenzja książki "Betonoza. Jak się niszczy polskie miasta" autorstwa Jana Mencwela

Dlaczego z ulic polskich miast oraz pasów przydrożnych znikają drzewa? Jak wyglądają rewitalizacje rynków oraz placów? Czemu betonowane są koryta oraz brzegi rzek? Jak to się dzieje, że inwestycją godną rozgłosu nazywamy to, co betonowe, a nie roślinne? Co możemy zrobić, jeśli czujemy niezgodę na taką kolej rzeczy? Jaki wpływ na klimat ale też życie codzienne ludzi może mieć zagospodarowywanie i prywatyzowanie przestrzeni publicznej? Jaki związek z betonowaniem miast ma jazda samochodem? 


Na te oraz wiele innych pytań dotyczących betonu oraz zieleni miejskiej odpowiada książka “Betonoza. Jak się niszczy polskie miasta” Jana Mencwela. Reportaż niezwykle przenikliwy!

Dzięki niemu dowiedziałam się czym zajmują się architekci krajobrazu, poznałam historię betonu na przestrzeni dziejów i uzmysłowiłam sobie jak język, którego używamy, wpływa na postrzeganie rzeczywistości.

Książkę polecam z całego serca, a na moim profilu na INSTAGRAMIE - KONKURS, w którym można ją wygrać!

3 komentarze:

  1. Nawet nie słyszałem o niej, ale brzmi ciekawie. Ogromnie denerwuje mnie to betonowanie wszystkiego - i tak jak piszesz, zamienianie fajnych miejskich rynków z zielenią na betonowe klepisko.

    OdpowiedzUsuń
  2. W sumie to prawda - wszędzie tylko beton. Z drugiej strony drzewa też stwarzają pewne ryzyko, więc uważam, że powinny być odsunięte od drogi. Kiedyś duża gałąź spadła mi na maskę podczas burzy - od tamtej pory strasznie boję się jeździć nawet w mocny deszcz. Faktem jest, że w lecie nawet nie można posiedzieć na rynku, bo jest jak nagrzana patelnia. Często mam wrażenie, że decyzje władz dotyczące przestrzeni publicznej są kompletnie nieprzemyślane. W małych miastach wszystkie te absurdy są lepiej widoczne.

    OdpowiedzUsuń