poniedziałek, 15 listopada 2021

Ogrodowe zabawy dla małych dzieci

Jakiś czas temu postanowiłam, że stworzę poradnik dla rodziców małych dzieci, którzy marzą o uprawianiu własnych warzyw. Chciałam podać dalej magiczną listę grządkowych zabaw, które można szybko i bezboleśnie zaanimować, a potem dyskretnie wycofać się do spokojnego siania, plewienia, podlewania i tym podobnych… 



Zaczęłam je spisywać. Wraz z rozwojem sezonu ogrodniczego myślałam coraz częściej: „Ha ha ha! Babo, ale masz tupet!”. 

Bo z dziećmi tak jest, że to, co sprawdzi się przez dwa tygodnie wiosną, niekoniecznie zadziała latem. Co zaciekawi kilka razy, w końcu przestaje być interesujące. Co nie wkurza nas rodziców w ciepły dzień, często denerwuje w dni chłodniejsze. Zapraszając dzieci do ogródka trzeba też liczyć się z rozsypanymi nasionami, podeptaną grządką, pourywanymi liśćmi warzyw, hektolitrami wylanej wody, ubraniami przemoczonymi oraz wysmarowanymi błotem z każdej strony, a także marudzeniem, że nudno czy głodno albo na odwrót, że nigdy się bawić nie przestaną i chcą nocować w szklarni! Maluchy wciąż potrzebują uwagi i zaangażowania. 


Każda z aktywności zapisanych w moim notatniku albo działała przez chwilę, albo po jakimś czasie żałowałam, że ją dzieciom pokazałam, bo ciągnęła sie bez końca i generowała straty… 


W ogólnym rozrachunku uważam jednak, że warto jest ciągać dzieci w grządki, a propozycje zabaw mogą się przydać innym rodzicom.


Co się u nas jako tako sprawdziło?

💦podlewanie grządek wężem, konewkami i wiadrami;

🌱sianie, wsadzanie fasolek i rozsad;

🐁tropienie gryzoni, czyli rozkopywanie podziemnych tuneli;

🪱kolekcjonowanie dżdżownic w wiadrze z ziemią;

🥬pomoc w zrywaniu zielenin;

🫐zbieranie a właściwie podjadanie borówek, poziomek, porzeczek, agrestu, truskawek i innych małych owoców prosto z krzaczków;

🍅wyszukiwanie dojrzałych pomidorów i ogórków;

🥕kopanie warzyw korzeniowych i ziemniaków;

🧅obieranie cebuli lub czosnku z wierzchnich warstw / łuskanie strączków; 

🌼zrywanie kwiatków;

🦋obserwowanie zapylaczy;

✂️koszenie trawy nożyczkami;

🧹zamiatanie chodniczków, grabienie i kopanie;

🪨robienie domków i innych konstrukcji ze znalezionych w ziemi kamieni;

🌊tworzenie morza, oceanu, stawu, jeziora czy rzek, poprzez drążenie zagłębień i zalewanie ich wodą;

🏖bieganie po górze piasku;

🦖przekopywanie ogródka celem znalezienia kości dinozaurów;


Dajcie znać, czego odważycie sie spróbować! A może macie własne magiczne ogrodowe sztuczki?

2 komentarze:

  1. Dziecko i ogród to bardzo dobre połączenie muszę przyznać. My wieczorami też gramy w planszówki, polecam każdemu. Nasza ulubiona to monopoly ale też i inne mamy w kolekcji.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja od małego chodziłam z Mamą na działkę i też zajmowałam się roślinami. Teraz mam w mieszkaniu z 20 kwiatów. Niestety nie mam takiego talentu, jak moja mama :)

    OdpowiedzUsuń