środa, 10 listopada 2021

Zakupy spożywcze

Dziś chciałabym opowiedzieć Wam o tym, jak zaopatrujemy się w różne produkty sypkie - strączki, bakalie, nasiona, przyprawy, kasze, ryż i tym podobne.

 


Gdy robię takie zakupy, to ważne jest dla mnie, by produkty spożywcze miały prosty skład, były jak najbardziej ekologiczne i opakowane w jak najmniej plastiku, ale też nie kosztowały fortuny i nie zajmowały dużo czasu.


Osiem lat temu, kiedy jeszcze mieszkaliśmy w Krakowie, ze względów ekonomicznych zaczęliśmy kupować tego typu rzeczy przez internet, hurtowo, w grupie znajomych. Mąż stworzył tabelkę i każdy chętny wpisywał, ile czego potrzebuje. Gdy przychodziła paczka, naszą kuchnię wypełniały wielokilogramowe worki, a ludzie wpadali na wspólne odważanie. Była to okazja do wymiany kilku słów czy nawet dłuższych spotkań przy herbacie. Do dziś wspominam te wieczory z wielkim sentymentem. 


Po przeprowadzce w Beskid wciąż zaopatrujemy się w hurtowe ilości, mniej więcej raz na pół roku. Worki z jedzeniem trzymamy w metalowych koszach z przykrywką, a ich zawartość przesypujemy do litrowych słoików stojących na kuchennych półkach, by mieć łatwiejszy dostęp do suchej żywności na codzień.


Kupujemy w sklepie, który sprzedaje żywność ekologiczną i nie, z Polski i z całego świata, w paczkach jednokilogramowych ale też dziesięciokilogramowych. To pozwala wybierać takie i takie opcje w jednej przesyłce. 


Chciałam zaznaczyć, że nie uważam tego sposobu za jedyną słuszną opcję, a raczej podzielić się naszym patentem i odpowiedzieć zarazem na liczne pytania: „A jak zaopatrujecie się w żywność?”.


Pomyślałam, że przy tej okazji warto zebrać w jednym miejscu najróżniejsze patenty zakupowe. Dlatego piszcie w komentarzach, jak radzicie sobie kupowaniem żywności i co jest dla Was ważne, gdy to robicie.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz