Tegoroczny maj będzie mi się kojarzyć z bezchmurnym niebem, długimi dniami wypełnionymi pracą w polu i własnoręcznie wyhodowanymi truskawkami! Z zaplanowanych przedsięwzięć udała się połowa. Doszliśmy do wniosku, że jesteśmy w stanie zrobić jedną dużą rzecz na miesiąc - co z jednej strony przygnębia i oddala marzenia o odpoczynku, a z drugiej pociesza, że małymi kroczkami, coś jednak idzie do przodu.
czwartek, 31 maja 2018
sobota, 26 maja 2018
"Zróbmy szklarnię samodzielnie!"
Zamarzyła nam się szklarnia. Przestronna, zadaszona i światłoprzepuszczalna przestrzeń. Taka, w której nie trzeba będzie się schylać podczas pracy, która pomieści moc pomidorów, pozwoli na zmianowanie upraw pod osłonami i nie zawali się zimą pod śniegiem!
Najpierw oglądaliśmy gotowe w internecie i załamywaliśmy ręce, że to takie kosztowne. Potem stwierdziliśmy, że może warto zrobić samemu.
Zdecydowaliśmy się na drewniany szkielet i poliwęglan zamiast szkła. Zewnętrzne wymiary szklarni to 8,4 m długości, 4,25 m szerokości oraz 3,3 m wysokości.
Zdecydowaliśmy się na drewniany szkielet i poliwęglan zamiast szkła. Zewnętrzne wymiary szklarni to 8,4 m długości, 4,25 m szerokości oraz 3,3 m wysokości.
czwartek, 17 maja 2018
Recenzja książki "Wilczyca" autorstwa Nate Blakeslee
O recenzencki egzemplarz "Wilczycy" poprosiłam wydawnictwo Otwarte. Liczyłam na rzetelną reportersko-przyrodniczą opowieść o wilkach oraz relacjach człowieka z tym dużym drapieżnikiem. Nie zawiodłam się!
Książka opowiada o reintrodukcji wilka do Parku Narodowego Yellowstone w Stanach Zjednoczonych i konsekwencjach tego przedsięwzięcia. Wilcze przygody śledzimy niejako oczami tytułowej wilczycy, której nadano imię Szóstka. Jednak jej historię poznajemy nie tylko z perspektywy dziejów wilczej watahy, ale także pracowników parku, naukowców, turystów oraz ludności zamieszkującej okoliczne miejscowości, w tym myśliwych - okazuje się, że każdy patrzy na powrót wilków w te tereny w nieco inny sposób. Dowiadujemy się też wiele o prawach zwierząt i prawnej ochronie środowiska (albo jej braku) w USA.
poniedziałek, 30 kwietnia 2018
Kwiecień 2018, eksplozja ciepła i zieleni
czwartek, 19 kwietnia 2018
"Co ono je?", czyli migawki z talerza wegetariańskiego niemowlaka.
Chciałabym pokazać jak apetyczna i urozmaicona może być dieta wegetariańskiego niemowlaka. Nawet, gdy czas rozszerzania jadłospisu przypada zimą, a maleństwo ma tylko dwa zęby.


Post nie stanowi porady dietetycznej. Nie wiem, czy pomoże w czymkolwiek rodzicom alergików, niejadków czy dzieci cierpiących z powodu chorób metabolicznych. Ma być raczej próbą fotograficznej odpowiedzi na liczne głosy, brzmiące mniej więcej tak:
- Nie dajesz mu mięsa! To co ono je?!
środa, 11 kwietnia 2018
Wiosna!
Choć ludzie, którzy w kilkaset tysięcy skupili się na niewielkim obszarze, starali się, jak tylko mogli, zeszpecić tę ziemię, na której się tłoczyli, choć wbijali w nią kamienie, żeby nic na niej nie rosło, choć wydzierali z niej każdą kiełkującą trawkę, choć dymili węglem kamiennym i naftą, choć obcinali drzewa i płoszyli wszystkie zwierzęta i ptaki - wiosna była wiosną, nawet i w mieście. Słońce grzało, trawa powracając do życia, rosła i zieleniła się wszędzie, gdzie jej nie powyrywano, nie tylko na trawnikach bulwarów, ale i między kamiennymi płytami; brzozy, topole, czeremchy rozwijały swe lepkie i wonne liście, pękały nabrzmiałe pączki lip; kawki, wróble i gołębie wiosennym obyczajem radośnie słały już sobie gniazda, a muchy brzęczały u ścian, przygrzane słońcem. Wesołe były i rośliny, i ptaki, i owady, i dzieci. A ludzie - dojrzali, dorośli ludzie - nie przestawali oszukiwać i męczyć siebie i innych. Ludzie uważali, że święty i ważny jest nie ten wiosenny poranek, nie to piękno świata bożego, dane dla szczęście wszystkich istot - piękno, które usposabia do pokoju, zgody i miłości, ale święte i ważne jest to, co oni sami wymyślili, żeby panować jedni nad drugimi.
sobota, 31 marca 2018
Marzec 2018. Wiosno! Gdzie jesteś?
Marzyłam o cieple, pracach w grządkach, rowerowych przejażdżkach i zieleni. Marcowa aura jednak wciąż płatała nam figle. Ledwie śnieg się stopił, spadł nowy. Raptem błoto nieco obeschło, znów pojawił się deszcz. Poranne słońce szybko zmieniało się w ponurą szarugę dnia. Cieszę się, że ten miesiąc już minął. Że przedwiośnie, czas który znoszę najgorzej, jest za nami. Że będzie raczej cieplej i bardziej zielono. I że... mimo wszystko, udało się coś tego marca zrobić, do czegoś zmotywować.
![]() |
| 7 marca, rzeczne lody i roztopy. |
Początek miesiąca spędzałam w przy piecu lub brnąc w śnieżnych koleinach. Dzień Kobiet przyniósł nadzieję na roztopy, a w połowie marca, z pomocą koleżanki, zrobiłam porządek w foliaczku (czyli foliowym tunelu na uprawy). Kilka dni później zamiast siać szpinak szalałam z siostrzeńcami na... sankach! Pomimo kapryśnej pogody kładka przeżyła roztopy i ulewy.
Na zewnątrz ciągnęło nas wszystkich. I mimo zmęczenia wynikającego z przedzieraniu się przez śniegi, targaniu roweru z przyczepką po pośniegowej plusze i brnięciu w błocie starałam się motywować do wychodzenia z domu. Uszyłam dziecku nieprzemakalne spodnie i robiąc rozsady lub kucharząc na powietrzu pozwalałam mu zwiedzać okolicę...
piątek, 30 marca 2018
Domowy majonez z aquafaby i ziemniaka.
Czas na wspomnienie z dzieciństwa. Bo majonez kojarzy mi się ze świętami i z mamą. Mama zawsze kręciła własny, a na koniec dawała nam pałki miksera do oblizania i kazała spróbować, czy dobrze doprawiła.
Czasem zabierałam majonezowe kanapki do szkoły... I wiecie co? Niekiedy ponad połowę zjadały mi koleżanki!


W końcu zrobiłam swój. Roślinny majonez doskonały! Z wody spod ciecierzycy. Z dodatkiem ziemniaka. Bo mama zawsze dodawała gotowanego ziemniaka!
niedziela, 25 marca 2018
Recenzja książki "Nieznane więzi natury" Petera Wohllebena
To już trzecia książka niemieckiego leśnika, która wpadła w moje ręce. Po lekturze "Sekretnego życia drzew" oraz "Duchowego życia zwierząt" po cichu czekałam na więcej. Doczekałam się!
"Nieznane więzi natury" to książka o współzależnościach w świecie przyrody. O tym, jak skomplikowane są ekosystemy i jak istotny jest każdy, nawet najdrobniejszy, ich element - niedostrzegalny ludzkim okiem. Peter Wohlleben porównuje naturę do mechanizmu zegarowego pełnego masy niezbędnych trybików i malutkich części:
Wszystko jest tu przejrzyście uporządkowane i zazębia się ze sobą, każde stworzenie ma swoje miejsce i swoją funkcję. (...) Miałem może z pięć lat i podczas wakacji odwiedziłem dziadków w Wurzburgu. Dziadek podarował mi stary zegarek. Natychmiast rozłożyłem go na części, bo żywo mnie interesowało, jak też on działa. Mimo że byłem święcie przekonany, że potrafię go złożyć z powrotem i znowu zacznie chodzić, nie udało mi się to - w końcu byłem małym brzdącem. Po ukończeniu zadania zostało kilka trybików. (...) Czyż natura nie jest bardziej skomplikowana niż mechanizm zegarowy? W końcu w przyrodzie nie tylko jeden trybik zazębia się z drugim, lecz wszystko jest jeszcze dodatkowo powiązane ze sobą niczym w sieci. Ta zaś jest tak gęsto rozgałęziona, że chyba nigdy nie uda nam się jej ogarnąć w całej rozpiętości. To zresztą dobrze, bo dzięki temu świat roślin i zwierząt stale może nas zadziwiać. Musimy tylko koniecznie pamiętać o tym, że nawet drobne ingerencje pociągają za sobą poważne skutki, i dlatego lepiej trzymać się z daleka od spraw natury, jeżeli nasze działania nie są naprawdę niezbędne.
sobota, 24 marca 2018
Recenzja książki "Robótki na paluszkach" autorstwa Barbary Palewicz-Ryży oraz Karoliny Kózka-Wrodarczyk
We wstępie do książki autorki piszą tak:
W dzisiejszych czasach, kiedy niemal wszystko można kupić w sklepach, tworzenie rzeczy ręcznie, bez użycia skomplikowanych i drogich przyrządów, może wielu osobom wydawać się anachroniczne, a nawet dziwne. W ostatnich latach zdecydowanie rośnie jednak grupa ludzi tęskniących, aby chociaż w ramach hobby powrócić do technik i zajęć naszych dziadków i pradziadków. Rękodzieło powraca - tym razem nie jako jedyny sposób na wytworzenie rzeczy, jak miało to miejsce dawniej, ale jako odskocznia od cyfrowego świata, która daje nam możliwość powrotu do harmonii.
Czy w takiej sytuacji nasze dłonie nie są najwspanialszym i najbardziej dostępnym, a przy tym darmowym narzędziem?
Trudno się z nimi nie zgodzić!
Subskrybuj:
Posty (Atom)










