Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kukurydza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kukurydza. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 5 września 2016

Rozgrzewająca zupa kukurydziana.

Zupa kukurydziana to jedno z moich wspomnień z dzieciństwa. Cudownie sycąca i rozgrzewająca. Niezwykle prosta w przygotowaniu. W rodzinnym domu nazywaliśmy ją siorbatką, gdyż zwykle trafiała na stół, gdy była za gorąca by ją zjeść... ;)


środa, 1 czerwca 2016

Kolorowa sałata z koniczyną i pokrzywowym sosem a'la vinegrette.

Najpierw chciałam wymyślić kolejny patent na pokrzywę, potem wracając z pracy w polu spojrzałam na koniczynę. Tak powstała kolorowa sałatka. Z grzankami z patelni smakowała wybornie!

Trzeba tylko pamiętać, że kwiatki koniczyny (różowej lub białej) zbieramy jak najmłodsze, a liście pokrzywy zrywamy zanim ona zakwitnie. 



wtorek, 1 marca 2016

Mamałyga!

Mamałyga kojarzy mi się z dzieciństwem, bo kiedy byłam mała mama zajadała się tym cudem na śniadanie. Jeszcze do wczoraj myślałam, że ta nazwa to nasz domowy język... Jakież było moje zdziwienie, gdy znalazłam mamałygę na Wikipedii! Okazuje się, że mamałyga to rumuńska potrawa narodowa, w Polsce znana i jedzona głównie w Małopolsce Wschodniej. Dawniej stanowiła pokarm biedoty. Na śniadanie i kolację była głównym daniem, a na obiad traktowano ją jako dodatek. Mamałyga ugotowana na sztywno była wałówką na drogę lub pokarmem dla drwali.

Ja zajadam się kaszką ugotowaną na wodzie, podaną z cukrem, cynamonem, olejem kokosowym i suszonymi śliwkami na śniadanie! Takie danie doskonale syci i rozgrzewa o poranku. Choć nie prezentuje się pięknie (w końcu to mamałyga), to smakuje wybornie!




czwartek, 19 listopada 2015

Domowy popcorn.

Popcorn kojarzy się z czymś niezdrowym i gotowym, serwowanym w przytłaczających ilościach w kinach, a przecież wcale nie musi tak być, zwłaszcza gdy przygotujemy go w domu. Pamiętam, że w dzieciństwie najbardziej smakował mi taki domowy, przyrządzany przez babcię.


Polecam go na długie i pluchowate jesienno-zimowe wieczory z filmem, na imprezę lub po prostu na niecodzienną przekąskę. By nadać mu serowego posmaku warto dodać płatki drożdżowe.





piątek, 2 października 2015

Komosa ryżowa z czerwoną fasolą, kukurydzą i papryką.

Lubię potrawy jednogarnkowe, na bazie kaszy lub ryżu, gdyż można je szybko i łatwo przyrządzić w prawie każdych warunkach. Niestety na blogach przepisy na takie dania są w moim odczuciu wyjątkowo mało popularne. Zastanawiałam się z czego to wynika i doszłam do wniosku, że dzieje się tak dlatego, że ugotowana kasza nie jest zbyt fotogeniczna. Trudno! Ważne, że jest smaczna, pożywna i zdrowa. 


Dziś postanowiłam ugotować quinoa, czyli komosę ryżową. Tak naprawdę nie jest to kasza, choć z wyglądu i konsystencji bardzo ją przypomina. Znana jest jako źródło wysokiej jakości białka. Quinoa uprawia się w Ameryce Południowej, dlatego wrzuciłam do niej takie produkty, które kojarzą mi się z kuchnią z tamtych rejonów.