sobota, 22 lutego 2020

Szukam języka...

Jakim językiem mówić o ekologii? Zarażać pozytywnie, coś realnie zmienić? Uwrażliwiać na problemy środowiskowe? Zabierać głos, czy milczeć? A jeśli mój głos kogoś uraża, dotyka do żywego? Może nic nie mówić, tylko robić swoje? Dawać przykład po cichu, w swoim domu i na tym poprzestać? Co potraktować priorytetowo, a kiedy odpuścić? Czy w ogóle jest czas na odpuszczanie?




Ekologia dotyka wszystkich sfer życia. Wszędzie konsumujemy, produkujemy śmieci i zanieczyszczenia. Każdy z nas coś je, w coś się ubiera, jakoś pracuje, czymś interesuje, w jakimś stopniu współistnieje z otaczającymi ludźmi, gdzieś musi dotrzeć… Jesteśmy gatunkiem społecznym. Potrzebujemy do życia innych i ważne jest, by żyć z nimi w zgodzie. Potrzebujemy także, a może przede wszystkim, czystej planety! Jak to pogodzić?

Czy jest istnieje taki język? A może nie o język tu chodzi? Albo nie tylko?

poniedziałek, 27 stycznia 2020

Recenzja książki "Jak stworzyć wegański świat. Podejście pragmatyczne" Tobiasa Leenaerta.

W tej prowokującej do myślenia książce Tobias Leenaert wskazuje, że dotychczasowe strategie działania na rzecz praw zwierząt się nie sprawdziły. Pomimo działalności tysięcy zaangażowanych aktywistów i coraz bardziej błyskotliwych, a nie rzadko szokujących kampanii, spożycie mięsa i produktów odzwierzęcych wciąż rośnie. Leenaert prezentuje nową wizję tego, jak możemy stworzyć wegański świat. Biorąc pod uwagę naszą obecną sytuację, gdy niemal całe społeczeństwo zależy od wykorzystywania zwierząt, potrzebujemy innego, bardziej pragmatycznego podejścia.
- czytamy w opisie publikacji. 


Przez kilka lat starałam się jeść wegańsko, między innymi ze względów środowiskowych. Po jakimś czasie powróciłam jednak do diety zawierającej nabiał, nie w dużej ilości, ale zauważalnej - z wygody, lenistwa, tęsknoty za pewnymi smakami i konsystencjami, potrzeby życia w większej zgodzie ze społeczeństwem i niewyróżniania się aż tak bardzo, nie robienia problemów. Jem lub podaję rodzinie i gościom jajka, mleko, masło oraz ser od zwierząt trzymanych przez sąsiadów. Równie często kupuję ser żółty, jogurt naturalny i  mleczną czekoladę, co ich sobie odmawiam. Staram się to ograniczać, ale też uczę się odpuszczać. Mięsa nie jem, chyba że już pojawi się na moim talerzu, a ja nie zdążę temu zapobiec, na przykład w postaci skwarek na pierogach w restauracji. Używam skórzanych butów i wełnianych skarpet. Do mydeł dodaję miód i wosk pszczeli. Planujemy założenie pasieki.

Czy mogę nazwać siebie weganką lub namawiać innych ludzi do weganizmu, jeśli sama nie daję konsekwentnego przykładu? Tobias Leenaert twierdzi, że tak! Co więcej, uważa, że mogę być w tym skuteczniejsza, niż wielu 100% wegan.

piątek, 17 stycznia 2020

Recenzja książki "Nie śmieci" Julii Wizowskiej

Na książkę autorki bloga Na nowo śmieci czekałam kilka lat. Samego bloga śledzę od początku jego istnienia – to z niego dowiedziałam się, że z koca można uszyć płaszcz i że przerabianie starych rzeczy na coś użytecznego nazywa się upcykling








O czym jest ta książka?
Jak marnować mniej jedzenia? Na co zwracać uwagę, kupując ubrania, by miały one długie życie? Czy wszystkie produkty reklamowane jako „bio” i „eko” rzeczywiście są przyjazne dla środowiska? Od czego zacząć ograniczanie odpadów na co dzień? Dokąd śmieci trafiają po wyrzuceniu i co się z nimi dalej dzieje? Czy recykling w Polsce – to fikcja? Po co segregować, skoro wszystko zabiera jedna śmieciarka? Jak w małej kuchni zmieścić pięć koszy? Dlaczego rosną opłaty za wywóz odpadów? Jak sprawić, by odpady zostawały surowcami, nie śmieciami?
– czytamy w opisie pozycji.

"Nie śmieci" to ponad 340 stron rzetelnego reportażu o śmieciach, systemach ich zbiórki, recyklingu oraz utylizacji w Polsce. Lektura składa się z 6 rozdziałów, a każdy z nich ma jakiś temat przewodni i zwykle jest to rodzaj odpadu. Julia Wizowska zabiera nas nie tylko do składowisk, sortowni, zakładów recyklingu, spalarni, kompostowni, czy papierni, ale też mniej oczywistych miejsc związanych ze śmieciami, jakimi są firmy i instytucje zajmujące się zbiórką używanych tekstyliów, renowacją obuwia, robieniem legginsów z plastikowych butelek czy dystrybucją niechcianego jedzenia. Reporterka rozmawia też ze zwykłymi ludźmi – tymi, którzy biodegradowalne sztućce próbują kompostować we własnym domu, a nawet tymi, którzy we własnoręcznie skonstruowanej maszynie potrafią przetopić butelkę po ketchupie na estetyczną doniczkę. Wreszcie sama opowiada, jak radzi sobie z odpadami i co robi, by produkować ich jak najmniej.

Książka Julii Wizowskiej to nie tylko tekst, ale także grafiki. Te, w czytelny sposób przekazują cenne informacje na początku każdego rozdziału, a nawet na okładce!

środa, 15 stycznia 2020

Recenzja książki "Energia" autorstwa Alice James z ilustracjami Petera Allena

Energia... Czym jest? Skąd pochodzi? Jak ją pozyskujemy? Dlaczego stała się niezbędna do życia współczesnego człowieka? Jakie mogą być jej źródła? Na wszystkie te pytania (i wiele innych z energią związanych) graficzna pozycja od wydawnictwa Olesiejuk próbuje odpowiedzieć.




Książka będąca dziełem całego zespołu redakcyjnego pełna jest informacji – zawartych w tekście i grafikach, ukrytych pod ogromną liczbą okienek. Wszystko to sprawia, że podróż w świat energii, nie tak prostej do wyjaśnienia wielkości fizycznej, staje się niezwykle interesująca.


czwartek, 9 stycznia 2020

Ogień...

Znacie to zjawisko? Jesteście w ogrodzie lub z wizytą u przyjaciół, ktoś rozpala ognisko i w pewnym momencie wszyscy stoją wokół niego i wpatrują się w płomienie. Dzieje się tak nawet latem, kiedy w łagodne wieczory jest dostatecznie ciepło i bez ognia. Dlaczego to robimy? Jasne istnieje mnóstwo powodów, które i wy, i ja moglibyśmy wymieniać - nastrój jest romantyczny, wszyscy kochamy trzaskanie polan i grę płomieni, jednak tym samym przenosimy się w krainę emocji, a one są językiem instynktów. Fascynację ogniskiem mamy zatem zakodowaną w podświadomości. Pytanie brzmi tylko, czy nasze pozytywne emocje opierają się na tym, czego się nauczyliśmy, czy też na tym, co odziedziczyliśmy?
Jeżeli chcielibyśmy zgłębić nasz stosunek do lasu i drzew, niezwykle ważną rzeczą jest to, by najpierw przyjrzeć się ogniowi. On bowiem ukazuje wyjątkowo dobitnie, że nasze losy są nierozerwalnie związane z drewnem...
– cytat pochodzi z książki Petera Wohllebena "Poczuj, dotknij, zobacz".

Zdjęcie: Anna i Piotr Warzyńscy.

niedziela, 5 stycznia 2020

Recenzja książki "Śmieci. Najbardziej uciążliwy problem na świecie!" Gerdy Raidt

Dzieło niemieckiej autorki i ilustratorki to książka graficzno-tekstowa. Choć śmieci nie są wdzięcznym obiektem ilustracji, tu zostały przedstawione w bardzo estetyczny sposób, a same rysunki pomagają nie tylko uświadomić sobie skalę problemu, ale też inspirują do ekologiczniejszego życia.



Z książki możemy się sporo dowiedzieć. Opowiada ona o tym:
  • czym jest śmieć,
  • jakie śmieci powstają w naszych domach, a jakie produkuje przemysł,
  • dlaczego śmieci można znaleźć nawet na szczytach najwyższych gór, w głębinach oceanicznych oraz w przestrzeni kosmicznej,
  • jak wygląda polityka śmieciowa w różnych częściach świata i dlaczego w jednych krajach śmieci nie widać, a w innych jest ich pełno,
  • jakim zagrożeniem są śmieci dla przyrody, a jakim dla człowieka,
  • jak radzono i nie radzono sobie z odpadami dawniej,
  • dlaczego w dzisiejszych czasach śmieci jest tak dużo i trudno nam je w rozsądny sposób zagospodarować, 
  • jakich surowców używa się obecnie do produkcji różnych przedmiotów i technologii,
  • jak się te surowce odzyskuje, przetwarza, zamienia na nowe rzeczy i jakie wiążą się z tym problemy,
  • dlaczego składowanie, spalanie i recykling nie pomagają nam w pozbyciu się wszystkich odpadów, 
I wreszcie:
  • jak produkować mniej śmieci w swoim domu i życiu codziennym (less waste),
  • jakie są sposoby naprawiania i przerabiania rzeczy, które zepsuły się w naszych domach (upcykling),
  • co ludzie świadomi ekologicznie lub rezolutni ekonomicznie potrafią zrobić z rzeczami uważanymi przez szerszą społeczność za śmieci (freeganizm).


sobota, 4 stycznia 2020

Recenzja książek Renaty Kijowskiej "Hela foka. Historie na fali" oraz "Kuba niedźwiedź. Historie z gawry"

Książki Renaty Kijowskiej "Hela foka. Historie na fali" oraz "Kuba niedźwiedź. Historie z gawry" wpadły w moje ręce dzięki uprzejmości wydawnictwa Znak. Pierwsza z nich czekała na półce przy łóżku ponad pół roku. Gdy ją przeczytałam, z niecierpliwością sięgnęłam po drugą!




Obie pozycje opowiadają o relacji człowiek-zwierzę we współczesnym świecie. Poruszają tematy takie jak: ludzkie śmieci w przyrodzie, ograniczanie przestrzeni dla zwierząt, zabijanie zwierząt, ingerowanie w prawa natury, oddzielanie potomstwa od rodziców, śmierć zwierząt ze stresu i rozpaczy, opieka nad zwierzętami w zoo, rezerwatach czy fokariach. Dla mnie tematy trudne i często kontrowersyjne.


wtorek, 31 grudnia 2019

Grudzień 2019 - wśród gości, w drodze, lesie, parku, kuchni i książkach

Pierwszego prawdziwie zimowego miesiąca boję się co roku jak ognia. Brak słońca lub jego mała ilość z uwagi na krótkie dni są dla mnie przygnębiające. Błoto i plucha bywają do zniesienia przez kilka dni. Śnieg, choć rozjaśnia świat i stwarza warunki do zabawy, na dłuższą metę wykańcza przy odśnieżaniu, przedzieraniu się przez zaspy i rowerowych dojazdach. Tegoroczny grudzień był pod względem pogody dość łagodny. Nie zmienia to jednak faktu, że pod koniec miesiąca cieszyłam się z wolna wydłużającymi się dniami...

Na stawie.
Spacer z sankami. Fot. Anna i Piotr Warzyńscy.


środa, 18 grudnia 2019

Upcyklingowy wózek do zabawy. DIY dla rodziców i dzieci!

Regularnie odbieramy kartony i sklejkowo-drewniane skrzynki od pani z naszego lokalnego sklepu. Te pierwsze służą nam do ściółkowania drzewek w sadzie, te drugie... zwykle do przechowywania warzyw!


Tym razem jednak, gdy klocki DUPLO zaczęły się wysypywać z wiklinowego koszyka, a maleństwo nie było już w stanie go unieść porwałam jedną ze skrzynek - zamieszkała w kuchni w kąciku zabawkowym. Szybko zamarzyło mi się, by przykręcić do niej kółka i zrobić dziecku drewniany wózek do zabawy. 


czwartek, 12 grudnia 2019

Recenzja książki "Na marne" Marty Sapały

Po przeczytaniu "Mniej" szukałam, czy są jakieś inne książki Marty Sapały. Potem doszły do mnie wieści, że reportażystka pracuje nad kolejną pozycją, tym razem o marnowaniu żywności. Z niecierpliwością jej wyczekiwałam, miałam poczucie, że będzie to lektura pisana dla i do mnie – zarówno styl pisarski autorki, jak i temat są mi bardzo bliskie.







Bardzo byłam ciekawa od jakiej strony zostanie potraktowany temat jedzeniowego marnotrawstwa. Czy znajdę w książce przepisy na potrawy z obierek i resztek? Czy poznam prawne zapisy dotyczące wyrzucania żywności lub przekazywania jej potrzebującym przez producentów i handlarzy? 

Poznam świat freegan? A może będą o wywiady ze specjalistami w dziedzinie niematnowania? Kto właściwie jest takim specjalistą? Zapobiegliwy rolnik, odpowiedzialny sklepikarz, kucharz doskonały, pracownik kompostowni?