środa, 16 stycznia 2019

Recenzja książki "Droga" Cormaca McCarthy.

W życiu każdego z nas są takie zdarzenia, o których nie da się zapomnieć, choć najbardziej na świecie chciałoby się to zrobić. W moim osobistym zbiorze przeżyć niezapominalnych jest "Droga". Jedno z niewielu dzieł, które najpierw widziałam w wersji filmowej, a potem, po sześciu latach, trochę chcąc wrócić do tych treści, ale trochę bojąc się znów tych samych obrazów, sięgnęłam po książkę. 







Nie wiemy dokładnie, co się wydarzyło, poznajemy ojca i syna zmierzających na południe, ku morzu. Mężczyzna liczy na to, że w nowym miejscu będzie cieplej i bezpieczniej. Kilkuletni chłopiec marzy o tym, by zobaczyć niebieskie morze, znane mu tylko z książek i opowieści taty. Otuleni łachmanami, ze szmatami na nogach zamiast butów, pchając wysłużony sklepowy wózek z całym swym dobytkiem, wleką nogę za nogą. Zimnu towarzyszy głód i strach przed innymi ludźmi. 

czwartek, 10 stycznia 2019

Recenzja książki "Farba znaczy krew" Zenona Kruczyńskiego.

Na okładce poroże jelenia. Tytuł tłumaczący myśliwski język. Nie czytając można stwierdzić, że to nagonka na pewną grupę społeczną. Odłożyć, odradzać, zapomnieć. Po lekturze nie jest to takie proste.
"Farba znaczy krew" Zenona Kruczyńskiego to osobista historia autora o tym, jak po latach strzelania do dzikich zwierząt został zaangażowanym aktywistą ekologicznym. A także moc wywiadów z osobami mogącymi się wypowiedzieć na temat życia, przekonań i działań ludzi decydujących o egzystencji innych stworzeń na ziemi (nie tylko tych dzikich).