sobota, 11 czerwca 2016

Syrop z białych kwiatów czarnego bzu (przepis mojej mamy).

Czarny bez rośnie jak chwast i nie jest szczególnie piękną rośliną, dlatego nie cieszy się popularnością w przydomowych ogródkach, ale jeśli spojrzeć na niego z perspektywy ziołolecznictwa, jest wspaniałym medykamentem. Kwiaty czarnego bzu działają napotnie i przeciwzapalnie, a sporządzony z nich syrop możemy stosować gdy męczy nas kaszel, czujemy się zaziębieni lub osłabieni. Pity od czasu do czasu działa wzmacniająco na cały organizm. Oczywiście nie należy przesadzać z jego stosowaniem, bo jest również bombą cukrową! Przepis, którym chcę się dziś z Wami podzielić oraz wszystkie porady i uwagi otrzymałam od mojej mamy, która na robieniu przetworów zna się jak nikt!



czwartek, 9 czerwca 2016

Czekolada z miętą, czyli obłędny mus na bazie czerwonej fasoli.

Do stworzenia tego deseru zainspirowała mnie Ina z bloga True Taste Hunters publikując przepis na mus czekoladowy z czerwonej fasoli. Tak się złożyło, że właśnie nagotowałam garnek czerwonej fasoli bez konkretnego planu. Niestety poza nią, kakao i gorzką czekoladą nie miałam właściwie żadnego ze składników receptury. Musiałam kombinować i... wpadłam na pomysł zrobienia musu czekoladowo-miętowego! Te dwa smaki to moje ulubione połączenie deserowe - więc nie mogło się nie udać!

Macerat z babki i żywokostu oraz wytwory na jego bazie (mydło i balsam).

Domowa produkcja kosmetyków wciąga! Nic dziwnego, skoro za niewielkie pieniądze możemy stworzyć najwyższej jakości mydła, kremy oraz balsamy, a przy okazji wiele się nauczyć. Wzbogacanie kosmetyków własnoręcznie zebranymi ziołami to dopiero coś!

Jakiś czas temu nastawiłam swój pierwszy macerat. Po dwóch tygodniach olej wyciągnął z ziół ich lecznicze właściwości, a ja zabrałam się do produkcji kosmetyków - powstało peelingujące mydło oraz balsam do rąk. Na mydełko trzeba będzie poczekać, ale balsamu już używam i muszę przyznać, że lepszego kremu do rąk nie miałam nigdy! Inspiracją do stworzenia tych specyfików były przepisy na kosmetyki dla ogrodników, które znalazłam w książce Klaudyny Hebdy.


Co z tego wyszło? Zielony balsam do rąk i mydło w kształcie ślimaka, czyli kosmetyki dla każdej ogrodniczki.




poniedziałek, 6 czerwca 2016

Sosnowe mydło z resztek.

Kilka dni temu wreszcie cały dzień padało, więc nie dość, że podlało mi grządki miałam czas by zrobić mydło. Kiedy już stworzyłam partię moich ulubionych mydełek lawendowych postanowiłam poeksperymentować i wykorzystać resztki starych mydeł. Tak powstało kilka babeczek mydła o sosnowym zapachu - zapraszam po przepis!


czwartek, 2 czerwca 2016

Wzmacniający, zielony koktajl z pokrzywą.

Maj już się skończył! Mamy czerwiec. Ostatni dzwonek by napić się koktajlu ze świeżą pokrzywą. Uważa się, że jej liście połączone z owocami i warzywami świetnie wzmacniają krew i regenerują organizm. Ze względu na moczopędne działanie tej rośliny, koktajl pokrzywowy wypity po wysiłku (na przykład jeździe na rowerze, bieganiu, pracy w polu lub innej intensywnej formie ruchu) pomaga też oczyścić organizm ze zgromadzonych toksyn. 

środa, 1 czerwca 2016

Kolorowa sałata z koniczyną i pokrzywowym sosem a'la vinegrette.

Najpierw chciałam wymyślić kolejny patent na pokrzywę, potem wracając z pracy w polu spojrzałam na koniczynę. Tak powstała kolorowa sałatka. Z grzankami z patelni smakowała wybornie!

Trzeba tylko pamiętać, że kwiatki koniczyny (różowej lub białej) zbieramy jak najmłodsze, a liście pokrzywy zrywamy zanim ona zakwitnie. 



wtorek, 31 maja 2016

Maj 2016 - moc prac ogrodowych.

W maju prawie każdy dzień spędziłam pod gołym niebem i dlatego tak niewiele pisałam na blogu - wybaczcie. Mam nadzieję, że uda mi się opisać choć część tego co się działo i co robiliśmy. Zdjęć jest mało bo rękami pobrudzonymi ziemią wolałam nie chwytać aparatu. Przez pierwszą część miesiąca było chłodno, ale wbrew pozorom nie aż tak deszczowo, w drugiej zrobiło się słonecznie i gorąco - moim zdaniem pogoda była idealna do prac polowych, a nawet nieco za sucha. Udało się uporać z pierwszymi pracami grządkowymi, nauczyć rozpoznawania kilku ziół i zrobić trochę dziwnych przetworów z darów łąki i lasu... Rower poszedł niestety w kąt i poza dwoma wyścigami niewiele na nim jeździłam dla przyjemności.

Grządki pod koniec maja.


niedziela, 29 maja 2016

Zupa ogórkowa z bluszczykiem kurdybankiem.

Przez ostatnie kilka dni gościliśmy ciocię, która nauczyła mnie rozpoznawać bluszczyk kurdybanek. Okazuje się, że dawniej przystrajano i doprawiano nim zupy (szczególnie rosół i ziemniaczankę), tak jak teraz natką pietruszki. W XIX wieku razem z kminkiem był najpopularniejszym ziołem kuchni polskiej. Jako fanka starych zwyczajów i prostej kuchni nie mogłam się oprzeć pokusie użycia go do zupy - z ogórkową skomponował się wyśmienicie!


piątek, 20 maja 2016

"Miód" z mniszka.

Syrop z mlecza to kolejna inspiracja z książki "Polne rośliny w kuchni" Dagmar Łańskiej. Przepis nieco zmodyfikowałam - przede wszystkim zmniejszyłam porcję (uzbieranie kilkuset gram płatków mlecza, może zająć kilka godzin) i zrezygnowałam z pomarańczy, a zdecydowałam się jedynie na dodatek cytryny.

Uważa się, że kwiaty mniszka działają korzystnie na układ odpornościowy, dlatego taki "miód" stosuje się często jako domowy, naturalny syrop na przeziębienie i pomoc w nieżycie górnych dróg oddechowych. Ile dobroczynnych substancji zostaje po długim gotowaniu? Trudno powiedzieć. 

I jeszcze jedno ostrzeżenie! Zbieranie płatków mlecza farbuje ręce na żółto!

Syrop miętowy

Beskidzkie łąki obrosły miętą i pachną jak szalone! Mąż zabrał się za robienie miętowego syropu już dwa tygodnie temu wynajdując przepis w książce Dagmar Łańskiej "Polne rośliny w kuchni". W kolejnej partii pomagała mi teściowa a naszą pracę zwieńczyłyśmy wypiciem pysznej lemoniady, natomiast dwa dni temu odkryliśmy nowe stanowiska niezwykle aromatycznego gatunku mięty, tym razem nie na łąkach, a lesie (sic!). Myślę, że to nie koniec i nasza spiżarnia obrośnie miętą co najmniej tak jak okoliczne łąki i mokradła!


Mięta to jedno z bardziej znanych i popularnych ziół. Niektóre rodzaje mięty obfitują w mentol, inne mają duszący, słodkawy zapach. Różnić się mogą nie tylko zapachem, ale też kształtem i kolorem. Wszystkie pobudzają trawienie i apetyt, działają żółciopędnie, rozkurczowo i przeciwzapalnie, zapobiegają wzdęciom i biegunkom. Łukasz Łuczaj w książce "Dzika Kuchnia" pisze, że dzięki swojemu antyseptycznemu działaniu liście mięty odkażają wodę. Tę informację polecam szczególnie beskidzkim wędrowcom!