wtorek, 5 września 2017

Ekologiczne jedzenie w praktyce.

Ekologiczne jedzenie jest inwestycją we własne zdrowie oraz dobro naszej planety. Na co zwrócić uwagę podczas takich spożywczych sprawunków? 

Żywność ekologiczna to jedzenie produkowane metodami rolnictwa ekologicznego z dbałością o wyeliminowanie używania nawozów sztucznych i pestycydów. Producenci i przetwórcy żywności ekologicznej mają obowiązek oznaczenia swoich produktów certyfikatami (w Unii Europejskiej obowiązuje specjalne logo, którym oznacza się żywność pochodzącą z produkcji ekologicznej i po którym można ją rozpoznać w sklepach). Dlaczego warto zaopatrywać swoją spiżarnię w produkty hodowane metodami ekologicznymi? Sztucznie wytwarzane nawozy i opryski to szkodliwe związki wprowadzone do roślin, ale też wody, gleby i powietrza. Chemiczne środki szkodzą więc nie tylko człowiekowi, lecz także całej ziemskiej faunie i florze.

W moim odczuciu sama produkcja to mało. Przez żywność ekologiczną uważam więc taką, która nie została niepotrzebnie opakowana, nie przyjechała z daleka i nie wymaga energochłonnych sposobów magazynowania. 

Na co zwrócić uwagę?

Rezygnuj z opakowań.
Do produkcji plastiku (używanego w dużej mierze do opakowania żywności) zużywa się 10% światowego wydobycia ropy naftowej. Te plastikowe torebki, pudełka, wytłoczki i folie są prawie zawsze jednorazowe, a nikła część z nich jest ponownie przetwarzana. Wiadomo już, że na każdym z oceanów powstało co najmniej pięć wolnych wysp złożonych jedynie ze śmieci, na skutek prądów morskich koncentrują się one w danym miejscu, tworząc składowisko. Nie warto się do tego przyczyniać.

Poszukaj placów, targów, bazarków i warzywniaków - na straganach zazwyczaj łatwiej poprosić o spakowanie do własnych, przyniesionych z domu materiałowych woreczków czy wielorazowych pudełek , niż w supermarketach. Coraz bardziej popularne robią się też sklepy z żywnością na wagę. Rozważ zakupy hurtowe tych produktów, które się nie starzeją (nasiona, strączki, ziarna). Kup na przykład wielki wór ryżu zamiast biegać do sklepu po osobno pakowane małe ilości. Nie masz w domu miejsca do magazynowania kasz i fasolek? Zorganizuj zakupy ze znajomymi lub poszukaj kooperatywy spożywczej.


Sklepy z żywnością na wagę robią się z powrotem coraz bardziej popularne!
Fotografię udostępniła mi pani Katarzyna Konatowicz z krakowskiego sklepu Wagowelove.



Podchodź z dystansem do pożywienia sprowadzanego z daleka.

Żywność sprowadzana z daleka wiąże się z emisją gazów cieplarnianych, gdyż trzeba ją transportować, a w czasie podróży zapewnić produktom takie warunki, w których się nie zepsują. To także brak informacji, co do tego w jakich warunkach została wytworzona, czym nawieziona lub spryskana. Jedząc banana z drugiego końca świata nie wiemy, czy pracownicy otrzymują godziwą zapłatę, plantacja nie powstała kosztem wysiedlenia ludności autochtonicznej lub czy nie pracują na niej dzieci.

Stołuj się więc lokalnie - zamiast cytryny używaj pigwowca, nasiona chia zastąp siemieniem lnianym, a egzotyczne rośliny oleiste nasionami słonecznika, dyni czy orzechami włoskimi. Przypomnij sobie o polskich suszonych śliwkach i czipsach gruszkowych lub jabłkowych. Pij napar z mięty, lipy albo hibiskusa zamiast herbaty czy kawy!


Jedz sezonowo - pomidory, truskawki, rzodkiewki nie rosną w Polsce w środku zimy, więc jeśli znajdziesz je na sklepowych półkach, to najpewniej pokonały długą drogę, żeby się tam dostać. W chłodne pory roku spożywaj kiszonki i warzywa korzeniowe, które dobrze się przechowują.

Unikaj oleju palmowego.


Ponieważ uprawa olejowca potrzebuje dość dużej powierzchni rolnej, produkcja oleju palmowego wiąże się z masowym wypalaniem lasów, na skutek których powietrze jest długotrwale skażone i powoduje poważne choroby okładu oddechowego a nawet śmierć setek tysięcy ludzi. Korporacje odpowiedzialne za plantacje przywłaszczają sobie grunty, wysiedlają i niszczą wioski rdzennej ludności, która dotąd żyła w lesie i była zależna od jego zasobów. 
Międzynarodowe organizacje zajmujące się prawami dzieci donoszą, że na plantacjach palmy olejowej pracuje nawet 200 tysięcy nieletnich. Ale cierpią nie tylko ludzie - orangutany, tygrysy, nosorożce i słonie to większe i lepiej nam znane zwierzęta tracące naturalne siedliska swojego życia - ile małych stworzeń ginie na skutek tych praktyk? 

Pomyśl o diecie roślinnej.

Produkcja mięsa, nabiału i jajek powoduje ogromny ślad węglowy i moc zanieczyszczeń, wiąże się też ze stresem i cierpieniem zwierząt, nie jest możliwa bez zabijania. Ponadto niesie ryzyko nieświadomego spożycia hormonów i antybiotyków, którymi te zwierzęta są karmione. Żywność pochodzenia zwierzęcego ma krótką trwałość i wymaga często specjalnego sposobu przechowywania. Rozważ rezygnację z produktów zwierzęcych!

Postaw na takie jedzenie, które nie wymaga chłodni, lodówki, czy zamrażalki. 

Mrożenie i chłodzenie pokarmów wiąże się z używaniem specjalnych urządzeń elektrycznych (które po jakimś czasie się psują i stają śmieciem) oraz ogromnych ilości energii. Zupełnie niepotrzebnie. 
Bulwy i warzywa korzeniowe oraz kapustę można przecież przechowywać w zimnej i nieco wilgotnej piwnicy. Cebula i dynia wytrzymają wiele zimowych miesięcy w suchym pomieszczeniu. Suszone grzyby, nasiona, ziarna i fasolki wystarczy zabezpieczyć przed wilgocią wkładając do czystego słoika. Przeciery, soki, dżemy, marynaty i kiszonki poczekają na półkach spiżarni nawet kilka lat.


Czy to musi dużo kosztować?

Konwencjonalne rolnictwo XXI wieku ma za zadanie stworzyć jak najwięcej, za jak najmniej. 

Warto pamiętać, że jeszcze kilkadziesiąt lat temu wydawano na jedzenie 75% zarobków, a jedzono skromniej niż obecnie i korzystano prawie tylko z upraw lokalnych. Ekologiczna, przyjazna dla środowiska uprawa wymaga więcej nakładów, gdyż sztuczne nawozy i opryski zastępowane są pracą ręczną, częstszym doglądaniem upraw i naturalnymi środkami ochrony roślin, których używanie jest czasochłonne. 


Jeśli udaje się nam kupić egzotyczne pożywienie relatywnie tanio to powinno ono skłonić do refleksji, czy aby na pewno godziwie zapłacono jego hodowcom, a za niską ceną nie stoi bezkarna degradacja środowiska i łamanie praw człowiek.

Chcesz, by Twoje jedzenie było ekologiczne i ekonomiczne - jak najwięcej wytwarzaj sam! 

Gdy nie masz takich możliwości lub czasu, postaraj się o bezpośredni kontakt z rolnikiem i miłośnikiem gotowania. A może dłubanie w ziemi lub przyrządzanie potraw będzie przyjemniejsze w towarzystwie bliskiej osoby? Umawiaj się ze znajomymi na wspólne doglądanie grządek, lepienie pierogów, zwijanie gołąbków czy przygotowywanie przetworów na zimę. Nie chcesz lub nie lubisz tego robić? Z pewnością jest coś, co wychodzi ci dobrze i sprawia większą radość - zaproponuj wymianę barterową! Pamiętaj, że im krótszy będzie łańcuch dostaw, tym mniej zapłacisz za dobrą żywność. 

12 komentarzy:

  1. Bardzo potrzebny wpis! Zwłaszcza w czasach, gdy znalezienie przepisu na zdrowe śniadanie, czy zdrową przekąskę bez nasion chia, czy innych egzotycznych produktów wydaje się niemożliwe..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że jest pomocny. Marzy mi się stworzyć bazę przepisów na pełnowartościowe posiłki roślinne tylko z produktów lokalnych. Pewnie zajmie mi to 50 lat...

      Usuń
    2. O to mega fajny pomysł.

      Usuń
    3. Dorota to jest ŚWIETNY pomysł. Nawet jeżeli na początku to będzie mało potraw to z czasem się rozrośnie. Tylko żeby od początku był jakiś łatwy sposób wyszukiwania - po składnikach itd - bo jak już spis będzie rozrośnięty to dokładanie tego potem będzie pewnie pracochłonne ;-)

      Usuń
  2. Bardzo wyczerpujący wpis. Jednak dla mnie zbyt radykalny. Nie potrafiłabym zupełnie zrezygnować z mięsa. Uważam też że skoro świat się tak "skurczył", że mamy dostęp do egzotycznych przypraw , roślin itp. to czemy z tego nie korzystać. Oczywiście nasze lokalne produkty stawiam na pierwszym miejscu:-) No i oczywiście sezonowość. Zwracam też uwagę na oznaczenie Fair Trade.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też trudno zrezygnować z egzotycznych przypraw jak cynamon czy kakao. :( Ale walczę z tym! Szukam lokalnych rozwiązań.

      Na pewno ciężko wyrzec się wszystkiego od razu, ale warto mieć świadomość. Pamiętać o ekologii w kontekście upraw, opakowań, prawdziwych kosztów i konsekwencji jedzenia mięsa oraz produktów zwierzęcych, oleju palmowego, czy wielu pyszności sprowadzanych z odległych stron.

      Nasi przodkowie, ba!, nasze babcie i dziadkowie jadali dużo skromniej. Wierzę w to, że nie mniej smacznie i zdrowo!

      Czemu nie korzystać z tego, że świat się skurczył? Bo często wiąże się to z wyzyskiem innych ludzi, ich niewolniczą pracą i degradacją środowiska. ZA CZĘSTO. Zaryzykowałabym nawet stwierdzenie - prawie zawsze. :(

      Usuń
  3. Dzięki takim osobom jak Ty, zaczęłam się zastanawiać nad wieloma sprawami i wdrażać je. Mam 47 lat i pamiętam sporo sprzed inwazji plastiku. Edukuję rodzinę i wprowadzam nowe eko zwyczaje, ale zaczęłam od siebie, bo dobry przykład nie zawodzi. Od czterech miesięcy odżywiam się też wegańsko, rodzina na tym korzysta, bo nie chce mi się podwójnie gotować. Uwielbiam twój blog i Ciebie i Twoje działania:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż mogę napisać... No serce rośnie! :*

      Usuń
  4. Wciąż mam problem z kupowaniem żywności w opakowaniach. Ciągle znajduję wymówki, ze ta łatwiej, szybciej, wygodniej, że do warzywniaka nie mam jak pójść, bo gdy wracam z pracy, to już zamknięte, a w supermarkecie sałata luzem brzydka i taka bez życia, to wezmę tę ładniejszą, zieleńszą, ale w folii... I tak w końcu wychodzi, że gdy na jednym polu sukces, to na innym porażka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zanim się obejrzysz będziesz mieć to w małym palcu. A po jakimś czasie przestaniesz dostrzegać żywność w opakowaniu, jakby zupełnie nie nadawała się do użycia... ;)

      Usuń
  5. Dopiero 15 minut temu odkryłam bloga a już go uwielbiam! Ale... Mam wrażenie że u mnie w okolicy jestem jedyną osobą zwracającą uwagę na te "EKO pierdoły" mam wrażenie że zdobycie jedzenia od rolników jest niemożliwe! :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak to jest, że próbom ekologicznego życia towarzyszy często poczucie samotności i niezrozumienia.

      Usuń