piątek, 4 września 2015

Szara woda - co to takiego?

Przeciętny Polak zużywa dziennie 125 litrów wody. Na co? Mycie pochłania 35%, spłukiwanie toalet - 30 %, a pranie - 20% wody używanej w domu. Woda do gotowania i zmywania naczyń to 10% wody pitnej jaka przelewa się przez nasze krany.

Pomysłów na oszczędzanie wody jest wiele. Najbardziej popularne z nich to używanie prysznica zamiast wanny, czy zmywarki do naczyń zamiast zlewu. Niektóre urządzenia, baterie czy rezerwuary posiadają też funkcję ECO, która pozwala na wylanie mniejszej ilości wody niż gdybyśmy korzystali z normalnego programu. Takie zabiegi pomagają nam nieco ograniczyć ilość zużywanej wody, ale dalej wylewamy jej całkiem sporo, co więcej wszystkich czynności dokonujemy wykorzystując wodę pitną. O powtórnym użyciu wody lekko zabrudzonej (na przykład takiej, w której wzięliśmy prysznic lub zrobiliśmy pranie) niestety rzadko się wspomina. A przecież do spłukiwania toalety nie potrzebujemy wody idealnie czystej...

Szara woda to woda, która powstała podczas kąpieli, mycia naczyń lub prania, nie jest już zdatna do spożycia, ale nie jest też silnie skażona. Specjalny system hydrauliczny gromadzi wodę z całego domu, filtruje ją by usunąć substancje tłuszczowe, stałe i niektóre bakterie, a potem rozprowadza w odpowiednie miejsca. Tak oczyszczoną wodę używa się do spłukiwania toalety, sprzątania domu, mycia samochodu i innych narzędzi lub podlewania ogrodu. Szacuje się, że dwukrotne wykorzystanie wody zmniejsza zapotrzebowanie na wodę pitną i powstawanie ścieków o 30%. 


Zamontowanie opisanej powyżej instalacji szarej wody w domu jest dość kosztowne i wymaga remontu. Systemy szarej wody nie są jeszcze na tyle popularne, by zakupić je w rozsądnej cenie, nawet jeśli mamy to szczęście, że budujemy dom od zera i możemy sobie go zaprojektować jak tylko chcemy. Do obsługi instalacji wbudowanej w ścianę trzeba regularnej konserwacji i czyszczenia, sit, filtrów, pomp i prądu. Nie każdy posiada też dom, czy mieszkanie na własność. Co robić? Czy w takim razie pomysł na gromadzenie i powtórne używanie lekko zabrudzonej wody jest utopijny i nierealny? Nie. W naszym domu instalacja szarej wody została zastąpiona dużą miednicą i wiadrem. Bierzemy prysznic stojąc w miednicy i po każdym myciu mamy zapas wody do spłukiwania rezerwuaru. Gdy woda z prysznica się wyczerpie, robię pranie wkładając do miednicy rurę z pralki i znów mam pokaźny zapas szarej wody. Szarą wodę możemy uzyskać też przy okazji płukania naczyń, a wykorzystać nie tylko do spłukiwania toalety, ale także do mycia rowerów i zmywania podłogi. 

Dane dotyczące zużycia wody, popularnych sposobów oszczędzania wody i procentowi  wody, którą możemy zaoszczędzić używając wody szarej zaczerpnęłam z artykułów zamieszczonych na stronach: muratordom.plekonomia.rp.plPod tym linkiem znajdziecie też obszerny artykuł na temat szarej wody.

4 komentarze:

  1. Ja tak kiedyś robiłam w wynajmowanym mieszkaniu. Wąż z pralki był odprowadzony do wanny, więc tam zbierałam wodę i wykorzystywałam ją do mycia podłóg i spłukiwania wc. Zwroty za wodę miałam wtedy rekordowe. Teraz niestety, nie mam już takiej możliwości, ale też kombinuję z oszczędzaniem wody jak się da.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobre praktyki! Też postaram się wdrożyć sposób z miednicą pod prysznicem, tylko muszę poszukać naprawdę sporej :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasza miednica ma średnicę 50cm. Mieści się w kabinie, można z niej wygodnie stać, a później równie wygodnie czerpać z niej wodę. :) Kupiliśmy ją 4,5 roku temu w pierwszym supermarkecie, do którego pojechaliśmy po "rzeczy do urządzania domu" i przewieźliśmy tramwajem. ;)

      Usuń