poniedziałek, 5 grudnia 2016

Recenzja książki "Wilki" Adama Wajraka.

Jeszcze kilka lat temu stwierdziłabym pewnie, że książka o przyrodzie nie może być wciągająca. Nie wiele jest też książek, do których wracam. A jednak, po roku postanowiłam przeczytać "Wilki" ponownie i za drugim razem wywarły na mnie chyba jeszcze silniejsze wrażenie niż po podczas pierwszej lektury!



"Wilki" odbieram między innymi jako osobistą opowieść autora o jego życiu w Puszczy Białowieskiej (i może dlatego czyta się tą książkę tak lekko jak dobrą biografię). Dowiadujemy się skąd i po co tam przyjeżdżał, dlaczego zdecydował się w tym miejscu zamieszkać, jak bawił się i chodził na spacery z wilkiem Kazanem, wreszcie o jego obserwacjach wilków podczas spacerów i przez pryzmat ich ofiar.



Adam Wajrak obala wiele mitów, a w szczególności ten, że wilk to zwierze groźne i niebezpieczne dla człowieka. Tłumaczy skąd w naszej kulturze wziął się strach przed tym drapieżnikiem i pokazuje jak bardzo jest nieuzasadniony. Z czułością opowiada o wilczych zwyczajach. 

Nie zabrakło również smutnych rozdziałów - o wybieraniu małych szczeniaczków z gniazd, nieudanych próbach ich udomawiania oraz o cierpieniu dorosłych zdrowych osobników we wnykach. Z każdym zdaniem tych części książki wzbierała we mnie złość i przerażenie - po raz kolejny nie mogłam uwierzyć w to jak bezmyślny, okrutny i bezwzględny potrafi być człowiek oraz jak prosto przychodzi mu zadawanie bólu innym istnieniom...



Opowieść o wilkach byłaby nie pełna, gdyby skupiała się tylko na nich. Książka jest więc czymś więcej niż studium na jeden temat. Spojrzenie na las jako na całość oraz opowieści o innych jego mieszkańcach i ich sposobach przetrwania są wprost niesamowite!

Książkę polecam wszystkim miłośnikom przyrody. Tym, którzy chcą ją poznać ale nie zaburzać, obserwować i nie ingerować - marzą o tym, by zwierzętom nie odbierano miejsca do życia i wolności. Publikacja na pewno przewróci w głowie ludziom, którzy wilków się boją i myślą, że spacery po lesie są z ich powodu niebezpieczne. Według mnie, podobnie jak "Sekretne życie drzew", książka powinna być lekturą na lekcje biologii i stanowić punkt wyjścia do dyskusji o przyrodzie w szkołach!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz