czwartek, 25 lutego 2016

[Trasa rowerowa] Ósemka na szosie - dwa.

Podczas tej wycieczki będziemy wdrapywać się na Przełęcz Małastowską i Banicką Górę. Po drodze to, co w Beskidzie najpiękniejsze...

Tam, gdzie ziemia łączy się z niebem...

Mijane miejscowości i miejsca: Kwiatoń - Smerekowiec - Zdynia - Gładyszów - Przełęcz Małastowska - Pętna - Krzywa (Banica) - Gładyszów - Smerekowiec - Regietów - Skwirtne - Kwiatoń
Trasa na mapie: kliknij tutaj
Długość trasy: 40 km
Przewyższenia: 550 m


Route 3 414 805 - powered by www.bikemap.net



Opis trasy: Startujemy spod cerkwi w Kwiatoniu i jedziemy w stronę Smerekowca, cały czas doliną rzeki Zdynia.

Tu zaczynamy!


Przez pierwsze 9km jedziemy wzdłuż Zdyni.
 W Smerekowcu, za sklepem skręcamy w prawo. Mijamy jasnożółtą murowaną cerkiew, a potem wąskim i krętym asfaltem podążamy w kierunku drogi wojewódzkiej nr 977.

Urocza, wąska i kręta droga przez Smerekowiec i Zdynię.
Na skrzyżowaniu skręcamy w lewo. Droga nie jest ruchliwa, ale trzeba uważać. Szeroki i dobrej jakość asfalt oraz długa prosta zachęca kierowców do brawurowej jazdy. Wspinamy się lekko w górę i żegnamy Zdynię.


Droga wojewódzka nr 977.
Gładyszów przecinamy wszerz, więc mijamy tylko kilka zabudowań. Potem czeka nas długa prosta wśród alei drzew. Po jakimś czasie robi się nieco stromiej, zaczyna się las i pojawiają serpentyny. Podjazd nie jest bardzo stromy, a liczne zakręty powodują, że mija niezwykle szybko, do tego drzewa chronią nas przed wiatrem i doskonale chłodzą.

Nie jest tak strasznie jak mogłoby się wydawać, zanim się obejrzymy będziemy na przełęczy.
Gdy wdrapiemy się na przełęcz, możemy zrobić sobie przerwę i zwiedzić jeden z najbardziej znanych cmentarzy wojennych w Beskidzie Niskim.

Cmentarz wojenny na Przełęczy Małastowskiej.
W nagrodę mamy także zjazd. Nieco łagodniejszy, ale nie mniej kręty niż podjazd.

Liczne zakręty na zjeździe z Przełęczy Małastowskiej do perfekcji doprowadzą nasze techniczne umiejętności!
Na granicy lasu kończą się też serpentyny. Zjeżdżamy jeszcze chwilę i na pierwszym skrzyżowaniu odbijamy w prawo, do Pętnej. To urocza wieś z sielskimi drewnianymi gospodarstwami i murowanym kościołem.

Pętna.
Pętna

Pętna.
Pętna. Murowana cerkiew i drewniana, zabytkowa dzwonnica.


Nad kościołem rozciąga się piękny cmentarz.
Cały czas od skrętu na Pętną, przez prawie 5,5 km jedziemy lekko pod górę wzdłuż potoku Małastówka.

Małastówka.



Pętna. Malutka bobrowa tama.




Jeszcze tylko kawałek i będziemy w najwyższym punkcie naszej wycieczki, na Banickiej Górze!
W końcu zabudowania się kończą, a my wjeżdżamy do lasu. Kilka obrotów korby i będziemy na Banickiej Górze, gdzie powita nas samotny przystanek. Skręcamy w prawo.

Banicka Góra. Normalnie widać nieco więcej...
Jedziemy przez łąki, mijamy znak "Krzywa" i na pierwszym skrzyżowaniu znów skręcamy w prawo. Tuż za zakrętem czeka na nas tabliczka "Gładyszów".

Zjazd do Gładyszowa.


Zjazd do Gładyszowa.
Długo jedziemy przez wieś, prawie cały czas w dół.

Cerkiew w Gładyszowie.
Dojeżdżamy do skrzyżowania z drogą 977, skręcamy w lewo, a zaraz potem, na światłach, w prawo. Przed nami długa prosta lekko w dół. Dojeżdżamy do Smerekowca, mijamy sklep i tuż za nim skręcamy w lewo. Łąkami wspinamy się do góry.

Łąki pomiędzy Smerekowcem a Regietowem.
Wjeżdżamy do lasu i zjeżdżamy w dół do Regietowa.

Regietów.
W centrum wsi skręcamy w prawo. Mijamy kapliczkę i cerkiew, przez łąki, a potem kawałek lasu jedziemy do wsi Skwirne. Asfalt jest wąski, kręty i wyboisty.

Cerkiew w Skirtnem.
Przejeżdżamy przez wieś, mijamy drewniany most i na skrzyżowaniu z szerszym, dobrej jakości asfaltem skręcamy w lewo. Widać już cerkiew w Kwiatoniu - koniec wycieczki!

Ciekawostki: 
Cerkiew w Kwiatoniu, która w 2013 roku została wpisana na listę UNESCO, jest przez cały rok otwarta dla zwiedzających. Codziennie dyżuruje tam przewodnik i opiekun świątyni, pan Jan Hyra, który za „serce i codzienną troskę, jaką otacza ten skarb narodowy oraz pasję, z jaką przybliża turystom historię tego obiektu” został odznaczony tytułem "Człowieka Roku 2014".

Cmentarz wojenny na Przełęczy Małastowskiej, wybudowano blisko sto lat temu. W tym czasie przełęczy nie porastał las, a mogiła w zamyśle projektanta miała być widoczna z daleka.

Pętna była wsią znaną ze złóż ropy naftowej, która niespodziewanie sama wytrysnęła nad ziemię. Szybko zainteresowały się tym faktem niemiecka i francuska spółka naftowa i od połowy XIX wieku, wydobywano ją regularnie. W 1881 roku działały tam szyby o głębokości 130 metrów, a w 1913-1914 roku wykonano 519 metrowy odwiert! Dziś jedynymi śladami są zaślepione rury w okolicach cerkwi.

Najwyższy punkt wycieczki to niezalesiona Banicka Góra. Na niej krzyżowały się drogi do Gładyszowa, Wołowca, Małastowa i Krzywej, na początku XX wieku miał tam swoją kuźnię cygański kowal. Wieś Banica rozciągała się poniżej, wzdłuż potoku. Obecnie zachowały się tylko ruiny czasowni (prawosławnej kaplicy) i łemkowskiego cmentarza.

4 komentarze:

  1. Weszłam tu, bo przyciągnęło mnie pierwsze zdjęcie. Jest piękne. Nic, tylko malować.

    stelciak.blogspot.com <-- kilk

    OdpowiedzUsuń
  2. Fota z krowami i traktorem (jedna z ostatnich) super..!

    OdpowiedzUsuń